08-19-2005, 11:22 AM
Pierwsza płyta (Lovelorn) była całkiem, całkiem, ale i tak daleko jej do wcześniejszych dokonań ToTa. Ostatnia płyta jest już mówiąc delikatnie "bardzo przeciętna" (za dużo cukru, za mało mroku). Zobaczymy, co będzie dalej.
PS. Ale trzeba też wziąć pod uwagę, że muzycy Leaves' Eyes to death metalowcy, więc na razie się pewnie dopiero rozkręcają w nowej stylistyce.
PS. Ale trzeba też wziąć pod uwagę, że muzycy Leaves' Eyes to death metalowcy, więc na razie się pewnie dopiero rozkręcają w nowej stylistyce.

