08-19-2005, 10:09 AM
ex-wokalistka ToT, Liv Kristine w nowym zespole... po "dziwnych" ostatnich płytach ToT może budzić podejrzenia ich twórczość... i słusznie.
czy dla Was (tak jak i dla mnie) jest to przepełniona cukiernica, w której żeby znaleźć coś strawnego trzeba bardzo wytrwale szukać (mimo wszystko to co sie znajdzie jest dosyc mile dla ucha), podana na srebrnej tacy? czy może dostrzegacie tam jakieś formy sztuki niedostępne dla zwykłych śmiertelników (np dla mnie).
[edit: arrrgh! jest juz temat o LE, ale o koncertach, a nie o całokształcie twórczości
, więc chyba moge spać spokojnie]
czy dla Was (tak jak i dla mnie) jest to przepełniona cukiernica, w której żeby znaleźć coś strawnego trzeba bardzo wytrwale szukać (mimo wszystko to co sie znajdzie jest dosyc mile dla ucha), podana na srebrnej tacy? czy może dostrzegacie tam jakieś formy sztuki niedostępne dla zwykłych śmiertelników (np dla mnie).
[edit: arrrgh! jest juz temat o LE, ale o koncertach, a nie o całokształcie twórczości
, więc chyba moge spać spokojnie]
Dałem sobie spokój z tym forum. żeby gadać z samym sobą nie musze tu wchodzić... nawet nie nawet wstawać z łóżka

