11-03-2005, 07:22 PM
Acrid napisał(a):seelenleib napisał(a):bitrate'y cos slabiutkie...
Hehe, gdy chce poczuc moc, zarzucam winyle Dżemu, badz MC/CD do wiezyA gdy ripuje sobie plyty, jak to bylo np. z Hunterem, to zazwyczaj chociaz do @320. To nie te czasy gdy trzymalem na dysku albumy w *.mpc i *.ape
Chociaz, troche sie uchowalo i tak.
Balthor: dowiedzione naukowe, iz foobar potrafi lepiej "poslugiwac" sie dzwiekiem niz winamp
az wstyd sie przyznac ale nie mialem jeszcze okazji przetestowac tych losless formatow
z reszta przy moim skromnym dysku to chyba nie najlepszy pomysl...a mp3 to staram sie ponizej 192 nie schodzic (sciagajac) - sam rippuje w 320
DoD: mysle ze jednak slychac roznice miedzy 128 a 320...
i jeszcze pytanie do wszystkich. myslicie ze lepiej kupic karte dzwiekowa z prawdziwego zdarzenia niz korzystac z takiej zintegrowanej na plycie? chodzi mi glownie o jakosc odtwarzania nie o dodatkowe mozliwosci...
no i oczywiscie nie ma to jak oryginal, zeby nie bylo watpliwosci



A gdy ripuje sobie plyty, jak to bylo np. z Hunterem, to zazwyczaj chociaz do @320. To nie te czasy gdy trzymalem na dysku albumy w *.mpc i *.ape