08-15-2005, 12:15 PM
Caly Brudstok to jeden wielki melanz, poczawszy od przejazdu pociagiem, az do samej imprezy. Nawet nie zdarzylismy wyjechac z Katowic, a dalo sie czuc unoszace sie opary butaprenu, ludzi czestujacych trawa/haszem oraz bidulkow wciagajacych dzialke na schodach ;) Pomine juz te wszystkie wina, piwa, wodke oraz spiewy. Jednak najbardziej zdenerwowal mnie fakt dewastacji tego pociagu, bez przyczyny. Rozumiem, ze okna sie nie otwieraja, ale gdy na zewnatrz temperatura nie jest wysoka i da sie spokojne oddychac, to przeciez nie trzeba traktowac z glana od razu. W dodatku malo umiejetnie. Nie piszac juz o sprayach, wyrzucaniu lamp na SOKistow itp. Chociaz i tak najlepiej bylo, gdy do pociagu wjechala ekipa z Strazy Celnej ;) Brr, tyle wrazen (i nawet wiecej), a to tylko walona podroz pociagiem ;P
Fakt, ze nas okradli pomine, ze innych okradali tez,.. Hm, ze wkurzala nas prohibicja i kupowanie 10l wina w Wulkanizacji ;D Bo na wszystkei inne sklepy i branie spod lady bylismy juz za malo efektywni ;D Ta suodka papka od Krysznych, mogli by dawac tylko ten ostry sos z fasolka i to litrami ;P To, ze kolezanki z FC Dzemu spotkalem dopiero w niedziele o 20 ;P Nie mowiac juz o pogodzie i fakcie, ze Lao Che spedzilem moknac (za to w milym towarzystwie, nie ma to jak Brudstokowe dziewczeta ;P).
Aa, i najwazniejsze! Kolejki po browar mnie wkurwialy max, w dodatku, jezeli nam ledwo zostaje na dwa piwa a inni kupuja zgrzewkami ;P Nom i mam ledwo podkladke Tyskiego Woodstock 2005, bo puszka sie nie zachowala, a szkoda ;P Jestem ciekaw, czy cos im z tego zostalo i kto to dostal ;)
Konczac swoj belkot, dodam, ze najwiekszym plusem jest poznawanie ludzi :) Fakt, ze pili denaturat, nawet czestowali! ;) Sopot miazdzy i tyle! ;) (z tego co pamietam, przed wyjazdem, tez krzyczeli Tychyy ;P).
I tyle ;D Chociaz, z checia sobie podyskutuje na te i owe tematy ;P Koncertow jakos nie opisalem, bo wiekszosc spedzilem troszke inaczej ;)
Fakt, ze nas okradli pomine, ze innych okradali tez,.. Hm, ze wkurzala nas prohibicja i kupowanie 10l wina w Wulkanizacji ;D Bo na wszystkei inne sklepy i branie spod lady bylismy juz za malo efektywni ;D Ta suodka papka od Krysznych, mogli by dawac tylko ten ostry sos z fasolka i to litrami ;P To, ze kolezanki z FC Dzemu spotkalem dopiero w niedziele o 20 ;P Nie mowiac juz o pogodzie i fakcie, ze Lao Che spedzilem moknac (za to w milym towarzystwie, nie ma to jak Brudstokowe dziewczeta ;P).
Aa, i najwazniejsze! Kolejki po browar mnie wkurwialy max, w dodatku, jezeli nam ledwo zostaje na dwa piwa a inni kupuja zgrzewkami ;P Nom i mam ledwo podkladke Tyskiego Woodstock 2005, bo puszka sie nie zachowala, a szkoda ;P Jestem ciekaw, czy cos im z tego zostalo i kto to dostal ;)
Konczac swoj belkot, dodam, ze najwiekszym plusem jest poznawanie ludzi :) Fakt, ze pili denaturat, nawet czestowali! ;) Sopot miazdzy i tyle! ;) (z tego co pamietam, przed wyjazdem, tez krzyczeli Tychyy ;P).
I tyle ;D Chociaz, z checia sobie podyskutuje na te i owe tematy ;P Koncertow jakos nie opisalem, bo wiekszosc spedzilem troszke inaczej ;)

