08-14-2005, 10:53 PM
Ja mysle iż problem nie lezy tu w opuszczeniu zespołu przez Fisha (choc jest on o wiele lepszym wokalistą od Hogartha) ale w zmianie podejścia do muzyki reszty kapeli - z prog-rocka w kierunku prog-pop-rocka - jakkolwiek by to brzmialo to chodzi o skomercjalizowanie muzyki. I chyba dlatego Fish opuścil zespół bo na jego późniejszych solowych płytach słychać iż wciąż starał sie grać w starej konwencji, w przeciwieństwie do (moim zdaniem) podupadających z płyty na płytę Marillionów...
PS. Co do Beksińskiego to chylę czoła jesli chodzi o propagowanie dobrej muzy z Polsce- sam padłem jego "ofiarą" w dawnych czasach hehe
PS. Co do Beksińskiego to chylę czoła jesli chodzi o propagowanie dobrej muzy z Polsce- sam padłem jego "ofiarą" w dawnych czasach hehe

