08-09-2005, 10:08 PM
Z "Tatą 2" mam dokładnie tak samo. Cała płyta na początku wydawała mi się dziwna i niezbyt dobra, ale im więcej jej słucham, tym staje się dla mnie ciekawsza i zaczynam ją doceniać.
Mówiąc szczerze to fajne uczucie kiedy po którymś z kolei przesłuchaniu nagle coś się w danej płycie odkrywa i zaczyna się jej dzięki temu słuchać z prawdziwą przyjemnością.
Mówiąc szczerze to fajne uczucie kiedy po którymś z kolei przesłuchaniu nagle coś się w danej płycie odkrywa i zaczyna się jej dzięki temu słuchać z prawdziwą przyjemnością.

