08-06-2005, 01:38 PM
Coś w tym chyba jest... Ten "kult" Sex Pistols mnie ciągle zastanawia, bo sam przez taki etap nie przechodziłem. Ja zwracam uwagę głównie na muzykę, a ta mnie w tym przypadku nie powala... Jeden wybijający się utwór, czyli "Anarchy in the UK" to trochę dla mnie za mało.

