08-04-2005, 05:16 PM
W takim razie to chyba kwestia tego, kto co bardziej lubi (książki czy filmy), bo przecież w przypadku "Stowarzyszenia Umarłych Poetów" w samej fabule nie ma chyba żadnej różnicy. Co nie dziwne skoro książka napisana została na podstawie scenariusza filmowego.
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że książka beznadziejna - spodobała mi się tak samo jak film.
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że książka beznadziejna - spodobała mi się tak samo jak film.

