07-31-2005, 11:59 PM
KelThuz napisał(a):KING OF KINGS!!!
na kolana przed majestatem!
ło kurwa ale kupa
a ja już poczyniłem postępy - polubiłem pierwsze płyty manowar, a tu takie coś, non stop ten sam motyw, debilna melodyjka w refrenie, jak kapela zaczyna kopiować samą siebie to jest naprawdę niedobrze... i ta mówiona wstawka w środku, rodem z...tak,tak! Rhapsody! Nawet wokal Adamsa jakiś zdechły.
"Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść..." jak śpiewa Markowski
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

