07-29-2005, 09:04 AM
Chester śpiewa fajnie, tylko nie podobają mi się te ostre wstawki. Brzmi jak kiepska podróba HIV'a z KoRn. Ale umiejętności chłopak jednak ma. Ktoś mi puścił "Live In Texas" i choć LP nadal nie znoszę, to do Chestera nabrałem nieco przekonania. Jednak uważam, że w LP się marnuje.
Haha, wiecie kto to jest? To jest najlepszy wokal na swiecie

