07-26-2005, 09:20 AM
Obywatele, to nieprawda, że przemówienia przychodzą nagrane za ZSRR na płytach... na płytach... na płytach...
------------------------------
Leci samolot, nagle awaria, samolot zaczyna spadać.
Stewardesa podchodzi do Francuza:
-Niech pan wyskoczy i odciąży samolot, uratuje pan wielu ludzi.
Francuz pomyślał, wypił całe wino, wyruchał wszystkie brunetki, krzyknął "Viva La France!" i skoczył.
Samolot spada dalej.Stewardesa prosi o to samo Amerykanina,Amerykanin pomyślał, wypił całą whisky, wyruchał wszystkie blondynki, krzyknął "God bless the USA!" i skoczył.
Samolot spada dalej.Stewardesa podchodzi do Polaka:
-Niech pan skoczy, uratuje pan nas!
-Nie ma mowy!
-No niech pan skoczy, będzie pan bohaterem.
Polak pomyślał, wypił wszystko co dało się wypić, wyruchał wszystko co sie rusza, krzyknął "Niech żyje Mozambik!" i wyrzucił murzyna stojącego obok...
------------------------------
Leci samolot, nagle awaria, samolot zaczyna spadać.
Stewardesa podchodzi do Francuza:
-Niech pan wyskoczy i odciąży samolot, uratuje pan wielu ludzi.
Francuz pomyślał, wypił całe wino, wyruchał wszystkie brunetki, krzyknął "Viva La France!" i skoczył.
Samolot spada dalej.Stewardesa prosi o to samo Amerykanina,Amerykanin pomyślał, wypił całą whisky, wyruchał wszystkie blondynki, krzyknął "God bless the USA!" i skoczył.
Samolot spada dalej.Stewardesa podchodzi do Polaka:
-Niech pan skoczy, uratuje pan nas!
-Nie ma mowy!
-No niech pan skoczy, będzie pan bohaterem.
Polak pomyślał, wypił wszystko co dało się wypić, wyruchał wszystko co sie rusza, krzyknął "Niech żyje Mozambik!" i wyrzucił murzyna stojącego obok...
See You At The Bitter End...

