07-24-2005, 02:41 PM
Przychodzi trzy dziesiąte baby do doktora:
- A gdzie reszta? - pyta doktor.
Trzy dziesiąte baby wyciąga krótkofalówkę:
- Zero siedem, zgłoś się!
*
Przychodzi baba do lekarza i trzyma w ręku szczelnie zamknięty słoik.
- Błagam, niech mi pan powie, co jest w środku, panie doktorze! - prosi z przerażeniem na twarzy.
Lekarz obejrzał słoik i mówi:
- Bez wątpienia tasiemiec, proszę pani.
- To cudownie! - cieszy się baba. - Bo ja myślałam, że to cały system nerwowy.
*
Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawiniętym bobasem na rękach do szczęśliwego ojca. Już ma mu przekazać bobasa, gdy nagle spuszcza niemowlaka na podłogę. Podnosząc zawadził jego główką o parapet, a następnie huknął nóżką o drzwi. Ojciec w szoku. A na to lekarz:
- Żaaartowaaałem, dziecko zmarło przy porodzie!
{mój ulubiony
}
*
- Dlaczego chirurg zawsze operuje w maseczce?
- Żeby nie oblizywał skalpela.
*
Przychodzi gość do psychologa i mówi, że co noc śni mu się krasnoludek który przychodzi i mówi:
- Lejemy?!
I rano budzi się w mokrym łóżku. Psycholog:
- Niech mu pan powie NIE lejemy!
Za tydzień pacjent wraca i mówi:
- Jest tragicznie: Przychodzi i mówi "lejemy?!" to ja mówię: NIE lejemy! A on
zdejmuje gacie i: NO TO SRAMY !
- A gdzie reszta? - pyta doktor.
Trzy dziesiąte baby wyciąga krótkofalówkę:
- Zero siedem, zgłoś się!
*
Przychodzi baba do lekarza i trzyma w ręku szczelnie zamknięty słoik.
- Błagam, niech mi pan powie, co jest w środku, panie doktorze! - prosi z przerażeniem na twarzy.
Lekarz obejrzał słoik i mówi:
- Bez wątpienia tasiemiec, proszę pani.
- To cudownie! - cieszy się baba. - Bo ja myślałam, że to cały system nerwowy.
*
Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawiniętym bobasem na rękach do szczęśliwego ojca. Już ma mu przekazać bobasa, gdy nagle spuszcza niemowlaka na podłogę. Podnosząc zawadził jego główką o parapet, a następnie huknął nóżką o drzwi. Ojciec w szoku. A na to lekarz:
- Żaaartowaaałem, dziecko zmarło przy porodzie!
{mój ulubiony
}*
- Dlaczego chirurg zawsze operuje w maseczce?
- Żeby nie oblizywał skalpela.
*
Przychodzi gość do psychologa i mówi, że co noc śni mu się krasnoludek który przychodzi i mówi:
- Lejemy?!
I rano budzi się w mokrym łóżku. Psycholog:
- Niech mu pan powie NIE lejemy!
Za tydzień pacjent wraca i mówi:
- Jest tragicznie: Przychodzi i mówi "lejemy?!" to ja mówię: NIE lejemy! A on
zdejmuje gacie i: NO TO SRAMY !

