11-03-2005, 08:44 PM
"treningi" to może za dużo powiedziane, ale jeśli tylko jest pogoda i czas jeżdże na rowerze, przynajmniej te 20 km dziennie. Grałem też dużo w nogę, nawet w amatorskiej lidze piątek futbolowych się udzielałem :] (z dość miernym skutmiek zresztą), obecnie nie gram prawie wcale(zrypane kolana), w "młodości" chodziłęm na karate(1,5 roku).
a autor tematu to już się nie musi wypowiadać??
a autor tematu to już się nie musi wypowiadać??
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

