07-23-2005, 08:34 AM
Sabelle napisał(a):Kiedyś mogłam Staszewskiego słuchać bez przerwy. Teraz jest ciężko... Facet po prostu się sprzedał. Albumów wydanych od "Melassy" nie da się słuchać. Nie umywają się do starych albymów" Mój wydawca"Kultu, KNŻ"Ale w studio", czy do "Taty Kazika"Tylko w tym momencie mieszasz dokonania solowe Kazika z tymi w Kulcie czy KNŻecie. Dla mnie dobrze wiadomo, że to co robił solowo było po prostu słabe (nowa płyta i "Melassa" to dla mnie wyjątki), a to co w Kulcie i KNŻecie świetne. Wymieniasz też "Malcziki" i "Natalię" - to przecież utwory Yugotonu i El Doopy, więc bez przesady by przypisywać je samemu Kazikowi.![]()
![]()
... Są zaledwie ich namiastką.
Aby zauważyć różnice wystarczy posłuchać "Knajpy morderców", "Artystów", czy też "Arahię" i zestawić ich chociażby z "Malczykami", czy też "Natalią"....
...i mogłabym tak wytykać różnice, ale nie chce mi się pisać książki...![]()
Mimo wszystko nie pozbywam się starych płyt, i nafdal ich słucham.![]()
![]()
pozdfrawiam,
Sabelle
Kazik się sprzedał? Mocny zarzut, z którym zupełnie się nie zgadzam. Jego najnowsze solowe płyty nie są takimi, które mogą trafić do każdego przeciętnego odbiorcy. To nie jest muzyka łatwa, lekka i od pierwszego dźwięku przyjemna w słuchaniu. W jaki sposób się sprzedał Twoim zdaniem? Trudno jest mi cokolwek takiego dostrzec... No chyba, że za sprzedanie uważasz pisanie felietonów do "Gazety Wyborczej".


....
