07-22-2005, 11:30 PM
Po prostu są najlepsi i nikt ich nie pobije....
Plant mimo swego wieku nadal utrzymuje pozioim. Page też niczego sobie. Wręcz uwielbiam "Whole lotta love", " Dazed and Confused", nie mówiąc już o takich sztandarowych jak "Stairway to heaven", czy też "Black dog". Szkoda, że starość przydaża się każdemu.. Koncerty Led Zeppelin miały swoją magię. Jimmy Page okazywał się wspaniałym rockowym czarodziejem (pewnie często z pomocą pozostałych muzyków). Nagrania grupy nie byty wygładzone, ale dopieszczone brzmieniowo - realizowane z wyjątkowym wyczuciem studia. Naprawdę pomysłowo, z całą poezją dźwiękowych planów. Specjalnością Zeppelina stały się też wymyślne - ale nie: wydumane -aranżacje, zwykle z rodzaju tych, które nie nadają się do dokładnego też powodu nagrania grupy z koncertów (czy dokonane âna żywo") raczej muszą robić trochę gorsze wrażenie, choć nie brak dodatkowych atrakcji. Nawet dotyczy to utworów z pierwszego longplaya, gdzie mało było dogranych później ścieżek.
...cóż można rzec, geniusze.
Nowy album Pagea i Planta udowodnił że Zeppelin ma się bardzo dobrze. I bez względu na to co mówią obaj panowie - że niby nigdy nie wystąpią pod szyldem Led Zeppelin - to już się stało, prasa, fani wiedzą że Led Zeppelin poderwał się znów do lotu i nic i nikt tego nie zmieni....
.....chyba się " troszkę" rozpisałam...no cóż, trafiłam na swój temat...
pozdrawiam,
Sabelle
Plant mimo swego wieku nadal utrzymuje pozioim. Page też niczego sobie. Wręcz uwielbiam "Whole lotta love", " Dazed and Confused", nie mówiąc już o takich sztandarowych jak "Stairway to heaven", czy też "Black dog". Szkoda, że starość przydaża się każdemu.. Koncerty Led Zeppelin miały swoją magię. Jimmy Page okazywał się wspaniałym rockowym czarodziejem (pewnie często z pomocą pozostałych muzyków). Nagrania grupy nie byty wygładzone, ale dopieszczone brzmieniowo - realizowane z wyjątkowym wyczuciem studia. Naprawdę pomysłowo, z całą poezją dźwiękowych planów. Specjalnością Zeppelina stały się też wymyślne - ale nie: wydumane -aranżacje, zwykle z rodzaju tych, które nie nadają się do dokładnego też powodu nagrania grupy z koncertów (czy dokonane âna żywo") raczej muszą robić trochę gorsze wrażenie, choć nie brak dodatkowych atrakcji. Nawet dotyczy to utworów z pierwszego longplaya, gdzie mało było dogranych później ścieżek.
...cóż można rzec, geniusze.
Nowy album Pagea i Planta udowodnił że Zeppelin ma się bardzo dobrze. I bez względu na to co mówią obaj panowie - że niby nigdy nie wystąpią pod szyldem Led Zeppelin - to już się stało, prasa, fani wiedzą że Led Zeppelin poderwał się znów do lotu i nic i nikt tego nie zmieni....
.....chyba się " troszkę" rozpisałam...no cóż, trafiłam na swój temat...
pozdrawiam,
Sabelle


