07-22-2005, 01:31 PM
Idzie murzyn ulicą i nagle zachciało mu się lać. Nie wypadało mu załatwić potrzeby na chodniku, ale dostrzegł niedaleko plac budowy. Nikogo tam nie był, więc murzyn wszedł na posesję, stanął pod ścianą, wyjął fujarę i zaczyna lać. Nagle znikąd pojawia się cieć i krzyczy:
-Te, asflat, odpierdol się od tej papy, bo psami poszczuję!
-Te, asflat, odpierdol się od tej papy, bo psami poszczuję!
-Baco, będzie dzisja padać?
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!

