07-19-2005, 08:41 PM
Rodzice Jasia podsłuchali jak ich syn umawia się na randkę z Małgosią. Postanowili dac im nieco spokoju i wolną chat, więc na wieczór poszli do kina. Po powrocie ojciec bierze syna na stronę:
-No Jasiu, jak było?
-Całkiem nieźle, tato.
-A ile razy?
-Dwadzieścia.
Ojciec w szoku.
-Dwadzieścia?! No, no... A co na to Małgosia?
-Małgosia? Nie przyszła...
Kłoci się dorosłe rodzeństwo - brat i siostra:
-Masz się mnie słuchać! W wojsku byłem podpułkownikiem! - piekli się brat.
-A ja byłam pod generałem!
-No Jasiu, jak było?
-Całkiem nieźle, tato.
-A ile razy?
-Dwadzieścia.
Ojciec w szoku.
-Dwadzieścia?! No, no... A co na to Małgosia?
-Małgosia? Nie przyszła...
Kłoci się dorosłe rodzeństwo - brat i siostra:
-Masz się mnie słuchać! W wojsku byłem podpułkownikiem! - piekli się brat.
-A ja byłam pod generałem!
-Baco, będzie dzisja padać?
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!

