07-19-2005, 03:13 PM
Quostek napisał(a):Grają beznadziejnie. Podkłady to ugrzeczniony Limp Bizkit ( bardzo ugrzeczniony), rap to wykastrowany Zack De La Rocha, wokal - Jonathan Davis dla 12-letnich dziewczynek, podających się za skejciary i słuchające boysbandów. A melodyka? "Refreny odsączone z gitarowej aranżacji sprawdziłyby się w konwencji pop", napisał w "Teraz Rocku" Bartek Koziczyński. Trudno się nie zgodzić.Dobra...Podkłady-zgodzę się,rap-kwestia gustu,mnie osobiście prawdziwy rap wqrza a takie niby rapowane wstawki jeszcze zniosę.Melodyjka-niektóre utwory faktycznie,ale nie wszystkie,fakt,że grają prosto,niemniej grają.
Ale wokal?!
hock: Gdyby wszyscy wokaliści rock/metal prezentowali taki poziom jak Chester to by było dobrze,pozazdrościć chłopakowi umiejętności.
I will make it go away
Can`t be here no more
Seems this is the only way
I will soon be gone
Can`t be here no more
Seems this is the only way
I will soon be gone

