08-11-2005, 11:32 AM
neo_vir napisał(a):Ale z tego co rozmawiam z ludzmi (ktorzy nie byli w tym roku, ale ogldali transmisje) to narzekaja ze sie wyczuwalo ze to nie stary wood tylko juz open air festival ... to kurde co my czulismy skoro oni na ta atmosfere narzekaja ? Moja relacja z wooda: http://www.generacjax.pl/arts.php?f=read&aid=55
I bardzo dobrze że robi się zwykły open - air. Pamiętam jak było na woodzie w 2003 roku - pół miliona ludzi, tai tłum że ciężko sobie wyobrazić, a pod sceną.... pustki(za wyjątkiem największych gwiazd of course), atmosfera atmosferą, ale za dużo było przypadkowych ludzi wtedy. Teraz myślałem że na Hey'u zostanie jakaś śmiezna garstka ludzi, a tu szok! prawie wszyscy zostali, a częśćludzi nawet specjalnie doszła na ten występ.
PS: moja relacja z dnia pierwszego: http://tomash8.blox.pl dzisiaj będzie z dnia drugiego 8)
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

