07-11-2005, 10:21 PM
Dżemik napisał(a):O zesz czlowiek..Nie slyszalem coveru Tori Amos (podobno niezly [sam King tak mowi]), ale tego nic nie przebije..
pierwszy raz slyszac cover Tori Amos.....slucham slucham......kurwa to jest szlajer na 100%?!?! zdecydowanie odradzam.....
najlepszy cover. Co prawda nie heavy, nie trash ani nie power ale najlepszy cover jaki w zyciu slyszalem to jest "Disintegration" w wykonaniu Converge - w oryginale gral to The Cure, ale Converge przeniosl ten kawalek w calkowicie inne wysokosci - czysty geniusz
mozesz miec twarde lawki,
ja mam miekkie skory.
ja mam miekkie skory.


Nie slyszalem coveru Tori Amos (podobno niezly [sam King tak mowi]), ale tego nic nie przebije..