07-09-2005, 07:13 PM
Dla mnie wiocha jest to jak ktos probuje byc kims wbrew swojej naturze. Po porostu nie jest soba. A to czy komus podobaja sie kolorowe glany czy ramoneski to juz jego sprawa jak sie ubiera i w czym gustuje. Wiocha dla mnie sa takze wesela, niewazne czy na wsi, czy w miescie, bo i tu, i tu chodzi o to samo.

