07-09-2005, 06:07 PM
KubusPuchatek napisał(a):W pełni się z Tobą zgadzam a jezeli chodzi o Gilmoura to mea culpaNo to widzisz, dogadaliśmy sięzapomnialem go wypisac , wiem ze mial tez ogromniasty wklad w muzyke , ale niezgodze sie ze wiekszy niz Page'a i LZ (zeby niebylo klótni , dojdziemy do consensusu ze mniejwiecej taki sam
). A wlasnie , Ty sugerowales sie tym czego lubisz sluchac a ja umiejetnosciami , waznoscia itp(a i tak uwielbiam sluchac tamtych gitarzystów
) aczkolwiek uwazam ze wymienieni przez Ciebie gitarzysci tez sa swietni
Led Zeppelin Rox 8)
. Fakt faktem, jak tak głębiej się zastanowić to obaj panowie pewnie na równi są autorytetami dla wielu gitarzystów i do teraz wzbudzają wielki ogólny podziw.Wiesz, co do umiejętności ja nie mogę się wypowiadać, bo jestem tylko zwykłym słuchaczem nie mającym zbytnio pojęcia o tym jak się gra (miałem w ręce gitarę z dwa razy i jest to dla mnie czarna magia). Mogę więc mówić jedynie o tym jakie wrażenie na mnie robi wynik
.Co do Led Zeppelin, mea culpa chyba tutaj, bo chyba słuchałem ich jednak zbyt mało, by opinię tak daleko idącą wyrażać (ledwie parę razy kilka płyt) i chyba powinienem coś w tej kwesti zrobić, bo pewnie po większej ilości przesłuchań Page znalazłby się bez problemów na mojej liście ;D. Muszę jedynie skądś te płytki wziąść, a narazie jest z tym wielki problem.


zapomnialem go wypisac , wiem ze mial tez ogromniasty wklad w muzyke , ale niezgodze sie ze wiekszy niz Page'a i LZ (zeby niebylo klótni , dojdziemy do consensusu ze mniejwiecej taki sam 