07-07-2005, 12:27 PM
Metal to dość pojemny gatunek i mieści zarówno takie popłuczyny i chujnię, jak CoF, takiego cukierkowego Nightwisha, jak i 'rycerskiego' ManOwaR'a, rozbudowaną kompozycyjnie Metallicę, miażdżącyego Slayera i jednoosobowy Black Metal oraz wszelki regresywne granie i jeszcze od chuja rzeczy. To, ze duża część z nich nie nadaje sie do słuchania, o niczym nie świadczy.
"All that's left to say is: Farewell"

