11-15-2005, 10:07 PM
Clapton rzeczywiscie zly nie jest . Ale według mnie wieksze zaslugi ma jednak jako gitarzysta
Ja bym mogl wtedy jeszcze dodac Gilmoura i Watersa bo moim zdaniem tez mieli dobry wokal , moze nie jakis powalajacy ale taki spokojny i ciekawy .
A do tego oczywiscie Ian Anderson z Jethro Tull . Niedosc ze wymiatal na flecie to jego wokal poprostu bosski
Ja bym mogl wtedy jeszcze dodac Gilmoura i Watersa bo moim zdaniem tez mieli dobry wokal , moze nie jakis powalajacy ale taki spokojny i ciekawy .
A do tego oczywiscie Ian Anderson z Jethro Tull . Niedosc ze wymiatal na flecie to jego wokal poprostu bosski

