07-03-2005, 08:02 AM
I jak wrażenia? Ja nie mogłem oderwać się od telewizora i uwierzyć, że naprawdę mam okazję oglądać ten zespół... Pewnie była to okazja jedyna. Nie wierzyłem, że jeszcze Watersa z nimi zobaczę, a jednak. Moim zdaniem wypadli świetnie i wszystko inne, co później jeszcze w relacji pokazano wypadło jakoś tak blado - mistrzowie pokazali klasę.
Od początku przyciągał moją uwagę Waters, który aż rwał się do mikrofonu, lecz musiał się pogodzić z faktem, że śpiewać będzie Gilmour. Swoją solówką w "Comfortably Numb" Gilmour wgniótł mnie w fotel, zostałem tak z otwartymi ustami i nie mogłem nic powiedzieć.
Tak dziwnie się na nich patrzyło, panowie w starszym już wieku znów przy instrumentach. Bałem się tego, w prasie można było znaleźć stwierdzenia, że to powrót dinozaurów. Oni jednak pokazali, że tworzyli piękną muzykę i jak się gra nie zapomnieli.
Dziękuję.
Od początku przyciągał moją uwagę Waters, który aż rwał się do mikrofonu, lecz musiał się pogodzić z faktem, że śpiewać będzie Gilmour. Swoją solówką w "Comfortably Numb" Gilmour wgniótł mnie w fotel, zostałem tak z otwartymi ustami i nie mogłem nic powiedzieć.
Tak dziwnie się na nich patrzyło, panowie w starszym już wieku znów przy instrumentach. Bałem się tego, w prasie można było znaleźć stwierdzenia, że to powrót dinozaurów. Oni jednak pokazali, że tworzyli piękną muzykę i jak się gra nie zapomnieli.
Dziękuję.

