06-30-2005, 08:39 PM
Z Deftones spotkalam sie... hmm... kilka lat temu, przy odsluchiwaniu soundtrack'u do Matrix: Reloaded. Pózniej wyzebralam od kolegi plyte, milo, milo, ale pozniej jakos zapomnialam. Za to od czasu pierwszego wysluchania "Minervy" nie moge sie od nich oderwac. White Pony - bardzo fajny album
Muzyka jest niedyskretną powiernicą: zdradza najtajniejsze myśli. Romain Rolland

