06-28-2005, 08:32 PM
ReTuRn napisał(a):W tym jest gorsze, ze u nich nawet ci, ktorym sie powiodlo sie uchlewaja i zostaja alkoholikami, a u nas sa to ci, ktorym sie wlasnie totalnie nie powiodlo, a ku alkoholowi popycha ich bieda i brak perspektyw.
I tylko nie do krzyza :>
no nie mow ze alkoholicy rekrutuja sie tylko z najnizszych warstw spolecznych...
wsrod np lekarzy tez jest mnostwo alkoholikow. moze nie jest to az tak powszechne, ale ta choroba dotyka wszystkich bez wzegledu na stan majatkowy czy wyksztalcenie, a glowna roznica lezy w jakosci pitego plynu
to tak jak kiedys narkomani byly kojarzeni tylko z obdartymi, bezzebnymi kompociarzami z dworca mimo ze wsrod mlodych ludzi najwiecej cpunow to dzieci bagatych rodzicow, zabierane z detoksow 600tkami...
polecam fim "Żołty Szalik"

