06-27-2005, 04:20 PM
no to chyba oczywiste...
brzmienie to efekt wspolpracy wszytstkich elementow i nie ma o czym dyskutowac...
jak ktos zachwyca sie tylko wokalista to jest zwyklym ignorantem, chyba ze reszta w zespole rzeczywiscie kuleje...
a "frontman" juz z zalozenia jest najbardziej charakterystycznym "elementem" i jezeli nie wglebi sie choc troche w istote zespolu to pozostaje tez jedynym rozpoznawalnym...
brzmienie to efekt wspolpracy wszytstkich elementow i nie ma o czym dyskutowac...
jak ktos zachwyca sie tylko wokalista to jest zwyklym ignorantem, chyba ze reszta w zespole rzeczywiscie kuleje...
a "frontman" juz z zalozenia jest najbardziej charakterystycznym "elementem" i jezeli nie wglebi sie choc troche w istote zespolu to pozostaje tez jedynym rozpoznawalnym...

