06-21-2005, 11:21 PM
Helu napisał(a):pierwszy rok to nawalanka bez ładu i składu a szkoła muzyczna duuuuuuuuuuużo daje nutki nie są aż tak straszne jak gra się fajune utwotki
nawalanka bez ladu i skladu?? trzeba sie odpoczątku uczyc dobrze grac, tak mi sie wydaje, walenie po garach?nie tedy droga, ja gram w sumie niedlugo, ale wlasnie od paradidli i nut zaczynalam i idzie niezle..polecam zajecia z profesjonalnymi muzykami, lepiej w to zainwestowac niz w dziadowski sprzed, na ktorym sie 'cwiczy',. Cwiczyc mozna rownie dobrze przez 1 rok w domu, wystarczy pad i palki, czasem wystarczy nawet o tym myslec, analizowac. Jak sie po 1 roku nie zwariuje to juz dobry znak!
I fight to live I live to win

