06-21-2005, 08:55 PM
G napisał(a):Co tu mówić ,to przecież słychać w tej muzyce. Dzisiaj już wiele kapel ma podobne brzmienie ale wtedy gdy wyszła ta płyta to było słychać wyraźnie ,że Kerry i reszta inspirowali się nu-metalem a zełaszcza Slipknotem i tego typu zespołami. Ja tam nie mam nic przeciwko Slipknot ,awet ich lubię ale myślę ,żę kapela tak wielka jak Slayer powinna grać we własnym stylu. To raczej numetalowcy powinni się inspirować nimi. Co nie zmienia faktu ,że lubię tą płytę.
peprzy! pieprzy! tak, na GHUA jest pełno charakterystycznych dla nu metalu riffów, nie ma absolutnie żadnych solówek, brzmienie uzupełniają skrecze, a Araya rapuje aż miło
płytka po prostu nowocześniej brzmi, jak mnóstwo innych wydanych w ostatnich latach thrashowych albumów("The gathering" Testamentu chociażby), chyba że podobnie jak niektórzy fachowcy z Heavy metal pages uważasz że wszystko co nie brzmi jakby było nagrane 20 lat temu to nu metal?
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

