01-09-2006, 09:58 PM
no ale czy jest to dopuszczalne przez kosciól zeby katolik mógł miec jakies wątpliwosci i bunty przeciwko zasada jakie ustanowił koscioł ? a poza tym ciekawi mnie jeszcze jaki macie stosunek do słowa - grzech i wszystko z nim związane czyli grzesznik, rozgrzeszenie ? bo dla mnie jest to troche smieszne... jak ktos mówi ze on z grzechem nie moze umrzec, ze grzechy mu przeszkadza w codzienym zyciu, on z nimi nie moze zyd itd... co jest brechtające to, to ze czyny niekoniecznie złe sa uznawane za grzech... takie jak np. ekhm brak wstrzemięźliwości przedmałżeńskiej
jakies to takie pojebutane jest heh
jakies to takie pojebutane jest heh
We Are Defenders Of The Faith...

