06-20-2005, 11:11 AM
Często rozpatruję muzykę na trzech warstwach : aranżacja/rozbudowanie/różnorodność, przekaz/teksty oraz emocje jakie z soba niesie dana muzyka. Tak spoglądając na techno, wypada ono słabo... Aranżacyjnie jest proste jak drut (chociaż podobno zdaża się "progresywne techno" - ono jest może wyjątkiem), przekazu własciwie nie ma (chyba, że "muf jołr bady" :? ). Jeśli chodzi o emocje, to jest ono z nich tak wyprane, że szkoda gadać. Jest to sztuczna i syntetyczna "muzyka"... nie ma w niej wzruszenia, gniewu, strachu etc.
PS. Słyszałem kiedyś wypowiedź pewnego DJ'a ,króry powiedział, że zadaniem techno jest tylko wprawić twoje ciało w ruch. I tyle. Coś w tym jest
.
PSS. Techno szczerze nieznoszę...
Ale jak ktos sobie to słucha, to niech sobie słucha, przecież wsystko jest kwestią gustu.
PS. Słyszałem kiedyś wypowiedź pewnego DJ'a ,króry powiedział, że zadaniem techno jest tylko wprawić twoje ciało w ruch. I tyle. Coś w tym jest
.PSS. Techno szczerze nieznoszę...
Ale jak ktos sobie to słucha, to niech sobie słucha, przecież wsystko jest kwestią gustu.

