06-19-2005, 09:24 AM
szanty do ogniska są ok, ale trochę lewo je śpiewać np w górach. Ja nie mam dylematów co śpiewać przy ognisku bo zwyczajnie moja zajefajna paczka nie robi żadnych ognisk, nawet na wyjeździe. Nie mówiąc już o graniu na gitarze albo śpiewaniu czegoś
no chyba, że porządniejsza część grupy się rozochoci to wtedy śpiewa się jakieś hiciory typy BMW Boys, albo chryzantemy złociste ewentualnie inne takie :]
no chyba, że porządniejsza część grupy się rozochoci to wtedy śpiewa się jakieś hiciory typy BMW Boys, albo chryzantemy złociste ewentualnie inne takie :]
Taki strach odczuwa się patrząc w mrok i widząc tam coś, co przymierza się, by cię pożreć

