01-09-2006, 10:05 PM
Dance Of Death napisał(a):no ale czy jest to dopuszczalne przez kosciól zeby katolik mógł miec jakies wątpliwosci i bunty przeciwko zasada jakie ustanowił koscioł ? a poza tym ciekawi mnie jeszcze jaki macie stosunek do słowa - grzech i wszystko z nim związane czyli grzesznik, rozgrzeszenie ? bo dla mnie jest to troche smieszne... jak ktos mówi ze on z grzechem nie moze umrzec, ze grzechy mu przeszkadza w codzienym zyciu, on z nimi nie moze zyd itd... co jest brechtające to, to ze czyny niekoniecznie złe sa uznawane za grzech... takie jak np. ekhm brak wstrzemięźliwości przedmałżeńskiejjasne ze tak - kosciol zdaje sobie sprawe ze wspolczesny czlowiek ma swoj rozum i mysli i moze miec watpliwosci - ze to juz nie glupiutki zyd ktoremu mozna wcisnac wszystko ale myslace i samodzielne stworzenie i o ile mi wiadomo to kosciol mowi ze czlowiek bedzie sadzony wedle WŁASNEGO sumienia jednak wedlug nauki kosciola wyznacznikim "zdrowego" sumienia jest 10 przykazan a co do grzechu samego w sobie to raczej trzebaby zwrocic sie do jakiegos teologa o odpowiedzjakies to takie pojebutane jest heh


jakies to takie pojebutane jest heh