06-17-2005, 08:43 PM
A nie prawda... moja racja jest najmojsza
jedyne co można zarzucić tej płycie to brak oryginalności, ale muzycznie i wokalnie to absolutna ekstraklasa, teksty do dupy(choć nie wszystkie), ale czy aliryki anglosaskich klasyków są lepsze? nie sądze. Tak samo uważam że ruska Aria to też ten sam poziom co IM na przykład.
jedyne co można zarzucić tej płycie to brak oryginalności, ale muzycznie i wokalnie to absolutna ekstraklasa, teksty do dupy(choć nie wszystkie), ale czy aliryki anglosaskich klasyków są lepsze? nie sądze. Tak samo uważam że ruska Aria to też ten sam poziom co IM na przykład.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

