06-16-2005, 09:29 PM
Udało mi się ostatnio dokopać do EP-ki "Crestfallen" i tak sobie myślę, że dla samego utworu "Everwake" warto było. Nie mogłem się od niego oderwać przez pół dnia, a i inne bardzo dobre, choć bardziej lubię późniejszą twórczość Anathemy.
Teraz już chyba całą dyskografię mam zaliczoną, oprócz tych demówek, o których Lechu mówiłeś, ale przy mojej manii na punkcie tego zespołu zapewne kiedyś je wreszcie dopadnę.
Teraz już chyba całą dyskografię mam zaliczoną, oprócz tych demówek, o których Lechu mówiłeś, ale przy mojej manii na punkcie tego zespołu zapewne kiedyś je wreszcie dopadnę.

