06-16-2005, 07:24 PM
Mój stosunek do prochów? Po co mam sto razy pisać to samo, chyba się większość orientuje. Gardzę tym...
Kawy nie cierpię.
Kawy nie cierpię.
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."


