06-15-2005, 10:22 PM
Zawsze mi koło chuja latał ten gość. Nagrał w chuj płyt odnoszących się do szeoko pojętej mitologii nordyckiej, by potem w któymś wywiadzie stwierdzić , że "to chujowe i dla dzieci, i że on woli mo motocyklach pośpiewać" czy jakoś tak. Dla metalowych maniaków to legenda, ale dla mnie niejaki Perr ( Pell ? ) Yngwe Ochlin był o wiele bardziej szczerym człowiekiem.
"Beyond scorn, lies and calumny, I still stand and watch you rot"
Meychna'ch
Meychna'ch

