06-15-2005, 05:28 PM
Tomash napisał(a):Temat - rzeka... ja najbardziej lubie historie typu: wypiłem 3 wina, potem poszedłem do knajpy gdzie walnąłem sobie 8 browarów(oczywiście mocnych), przyszli znajomi, obaliliśmy 0.7 na dwóch, potem wsiadłęm w auto, pojechaliśmy do kumpla i spaliliśmy pół kilo trawy. I wcale nie miałem kaca!Kaca może faktycznie nie mieć
Tylko że najczęściej okazuje się, że jak się z takim aparatem pójdzie na piwo, to albo po 4 już jest nawalony jak stodoła, albo "akurat dzisiaj nie może"
ja się ostatnio w sobotę tak naprułem, że dosłownie nie widziałem na oczy, nie mogłem chodzić i bełtałem. A w niedzielę wstałem o 5 rano w miarę wypoczęty.


