06-13-2005, 11:42 PM
Jak to było w pewnym starym dobrym polskim filmie "ludzi można podzielić na dobrych i złych"
Osobiście znam jednego Amerykanina człowieka polubiłem na tyle ze wpuściłem go do swojego domu Sam wypowiadał się, że nie lubi polityki filmów i szkolnictwa U.S.A.
Osobiście znam jednego Amerykanina człowieka polubiłem na tyle ze wpuściłem go do swojego domu Sam wypowiadał się, że nie lubi polityki filmów i szkolnictwa U.S.A.
"Ostatnią czarodziejską różczke widziałem wbitą w pizde czarodziejki zgwałconej w Sarajewie" - Arturo Perez Reverte, "Życie jak w Madrycie"

