01-08-2006, 01:37 PM
Kostrzewski to grafoman i tyle. I jesli teksty typu "prawda to metal... i piekło" śa przynajmniej w pewien sposób zabawne i są wyraźnym nawiązaniem do konwencji, to już wyczyny z "Róż miłości" i "Szyderczego zwierciadła" to straszna kupa.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

