06-12-2005, 12:12 PM
Uwielbiam, ale od bardzo dawna nie słuchałem... Muszę to chyba nadrobić, bo "Ten" (najlepszy album moim zdaniem), "Vitalogy", "No Code", czy "Yield" są po prostu świetne. Wokal fantastyczny moim zdaniem i to największa zaleta muzyki PJ. Bardzo niespodobała mi się za to płyta "Riot Act", to już nie to samo, co poprzednie.

