06-10-2005, 04:25 PM
Jedyny zespół, którego naprawde nie cierpie. Zwykle nie jade po żadnych zespołach, ani po ich fanach (mówie tu cięższej muzyce, nie o czymś typu Britnej Spirs
), ale jak widze LP :? Naprawde nie rozumiem jak można ich lubić (ale to nie znaczy, że mam coś do ludzi, którzy ich lubią, chociaż jak się nie dawno dowiedziałam, że moja koleżanka ich czasem słucha, to tak jakoś dziwnie się czułam. Aaa i żeby niebyło- nic jej na ten temat nie mówiłam
), ale jak widze LP :? Naprawde nie rozumiem jak można ich lubić (ale to nie znaczy, że mam coś do ludzi, którzy ich lubią, chociaż jak się nie dawno dowiedziałam, że moja koleżanka ich czasem słucha, to tak jakoś dziwnie się czułam. Aaa i żeby niebyło- nic jej na ten temat nie mówiłam
"...jam jest Lilith, jam jest pierwsza z pierwszych, jam jest Asztarte, Kybele, Hekate, jam jest Rigatona, Epona, Rhiannon, Nocna Klacz, kochanka wiatru.
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "

