06-09-2005, 08:36 PM
to mi sie snilo ze rozdawala swiadectwa na koniec gimnazjum moja wychowawczyni, za ktora specjalnie nie przepadam i kazdy moj znajomy z klasy mial dla niej koperte z kasa, a ja nie mialem, wyszedlem z budynku i spotkalem ojca ktory daj mi kase bez zadnych pytan (wtedy zrozumialem ze to sen
) wrocilem do budynku ale juz nie umialem tamtej sali znalesc i nie pamietam co bylo dalej, ale byl rozpizdziel
bo cos sie walilo, ale kumplom jak powiedzialem sie smiali ze proroczy "bez koperty nie przychodz"
) wrocilem do budynku ale juz nie umialem tamtej sali znalesc i nie pamietam co bylo dalej, ale byl rozpizdziel
bo cos sie walilo, ale kumplom jak powiedzialem sie smiali ze proroczy "bez koperty nie przychodz"
up the irons!!!

