06-06-2005, 02:05 PM
no cóż, fakt że mangazyn upadł jest dla mnie jawną oznaką głupoty fanów - pismo było rewelacyjne tak pod względem jakości wydania, szaty graficznej, jak i zawartości. no tak - przy bakajcu został tylko Michio uwodzący na pierwszej stronie uśmiechem pedofila, ale ciii ;D moim zdaniem to, że nie upadły mangowe wydawnictwa publikujące mangi nie świadczy tyle o dynamicznym rozroście fandomu, ale o jego dorastaniu, a więc i dysponowaniu pewnymi zasobami finansowymi (: owszem, przybywa ludzi, ale i ubywa. o fandomie naszym polskim świadczą również upadające konwenty, znikoma liczba tych, na które warto jeździć oraz brak wydań anime. nie samą mangą człowiek żyje, ne? a gadżetów/OSTów/anime/artbooków dorwać u nas praktycznie nie można drogą 'normalnego' kupna - jedynie wysyłkowo lub na stoisku firmy na jakimś konie. sytuacja nie zmieniła się wiele przez ostatnie kilka lat.
