06-05-2005, 12:49 PM
"czochowego dziada"? 
wiem żem zmęczony to pisał, ale coś mi się zdaje że takiego zwrotu nei użyłem
Proponowałbym by moderatorzy zaznaczali swoją interwencję w postach innych użytkowników, bo ja sam się gubie i zastanawiam się czy to nie ja przypadkiem pisałem...
Niedawno wróciłem, wiec jeszce se nie kimłem, ale postaram się cuś sensownego w miare Jałokimowych możliwości wrzucić apropos tego ołówka.
A wiec: ja używałem tak twardych ołówków tylko kiedyś i to do celów takich jak stworzenie szkieletu rysunku (wstępnego szkicu). Teraz już właściwie rzadko mi się zdarza żebym cokolwiek sensownego zrobił, ale jeśli już działam to szkic wykonuje ołówkiem 2B i to jest najtwardszy ołówek jakiego używam. Jeśli ma się zwykłą, plastikową gumkę to ołówek HB jest nawet wskazany. Ja używam gumki chlebowej, a ona z tego faktu żę nie potrafi dostać siędo wgłębień w kartce jakie tworzą ołówki z grupy H nadaje się tylko do miękkich i spełnia się w tej roli znakomicie (dodatkowo jest zajebistą zabawką i z tej cechy najczęściej korzystam
zwłaszcza gdy przychodzi czas na przemyślenie i zaplanowanie reszty rysunku). Do wykończenia na ogół starcza mi 4B. Dobrze jest podzielić sobie role ołówków, bo np. ołówek 4B do szkicu by się nei nadawał bo mało co potrafi go zetrzeć, a szkic wstępny, przynajmniej u mnie, jest momentem w którym dosć intensywnie ścieram i nanoszę poprawki. Gdy już go wykonam to nie ma już miejsca na pomyłki więc mogę se pozwolić złapać miękki ołowek.
Dodatkowe i o wiele bardziej złożone zastosowanie różnorodności miękkości ołówków można znaleźć w przypadku gdy chce się zrobić rysunek rozłożony na wiele planów, jakąś ogromną przestrzeń, która wymaga oddania dużej głębi. Dobrze jest wtedy tworzyć przestrzeń w rysunku używając ołówków według planów. Przechodząc od najmiększych, zostawiajacych wyraźne, ciemne linie (pierwsze plany), do najtwardszych (plany dalsze).
Także HB moim zdaniem do wykończeń się kompletnie nie nadaje, chyba że mowa o elementach rysunku, które są małoistotne i chcemy by uwaga osoby oglądającej rysunek nie zostawała na nich skupiona.

wiem żem zmęczony to pisał, ale coś mi się zdaje że takiego zwrotu nei użyłem

Proponowałbym by moderatorzy zaznaczali swoją interwencję w postach innych użytkowników, bo ja sam się gubie i zastanawiam się czy to nie ja przypadkiem pisałem...

Niedawno wróciłem, wiec jeszce se nie kimłem, ale postaram się cuś sensownego w miare Jałokimowych możliwości wrzucić apropos tego ołówka.
A wiec: ja używałem tak twardych ołówków tylko kiedyś i to do celów takich jak stworzenie szkieletu rysunku (wstępnego szkicu). Teraz już właściwie rzadko mi się zdarza żebym cokolwiek sensownego zrobił, ale jeśli już działam to szkic wykonuje ołówkiem 2B i to jest najtwardszy ołówek jakiego używam. Jeśli ma się zwykłą, plastikową gumkę to ołówek HB jest nawet wskazany. Ja używam gumki chlebowej, a ona z tego faktu żę nie potrafi dostać siędo wgłębień w kartce jakie tworzą ołówki z grupy H nadaje się tylko do miękkich i spełnia się w tej roli znakomicie (dodatkowo jest zajebistą zabawką i z tej cechy najczęściej korzystam
zwłaszcza gdy przychodzi czas na przemyślenie i zaplanowanie reszty rysunku). Do wykończenia na ogół starcza mi 4B. Dobrze jest podzielić sobie role ołówków, bo np. ołówek 4B do szkicu by się nei nadawał bo mało co potrafi go zetrzeć, a szkic wstępny, przynajmniej u mnie, jest momentem w którym dosć intensywnie ścieram i nanoszę poprawki. Gdy już go wykonam to nie ma już miejsca na pomyłki więc mogę se pozwolić złapać miękki ołowek.Dodatkowe i o wiele bardziej złożone zastosowanie różnorodności miękkości ołówków można znaleźć w przypadku gdy chce się zrobić rysunek rozłożony na wiele planów, jakąś ogromną przestrzeń, która wymaga oddania dużej głębi. Dobrze jest wtedy tworzyć przestrzeń w rysunku używając ołówków według planów. Przechodząc od najmiększych, zostawiajacych wyraźne, ciemne linie (pierwsze plany), do najtwardszych (plany dalsze).
Także HB moim zdaniem do wykończeń się kompletnie nie nadaje, chyba że mowa o elementach rysunku, które są małoistotne i chcemy by uwaga osoby oglądającej rysunek nie zostawała na nich skupiona.
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

