06-04-2005, 12:47 PM
Kiedy byłam mała często śniło mi się, że ktoś mnie goni, a ja nie potrafię biec. Albo coś podobnego, że chcę krzyczeć, bo się czegoś boję, a nie umiem wydobyć z siebie żadnego odgłosu. Te sny sa straszne i bardzo męczące. Raz też jak namalowałam jakiegoś potworka, nie wiem nawet co to było, to przyśniło mi się, że byłam gdzieś z rodzicami. Zostawili mnie w ciemnym korytarzu. Patrzę, a tu ten duch wypływa z ciemności... Kurde, mała byłam i gdy wstałam to się popłakałam ze strachu.

