06-03-2005, 06:47 PM
Ja mam fajne schizy i odjazdy po trawie. Na wycieczce wydawało mi się przy ognisku, że mój wychowawca się w tego Grincza(nie wiem jak się piszę) zamienia
A i też zapierdzielam do łóżka sprintem, bo mogło by mnie coś za stopę złapać
A i też zapierdzielam do łóżka sprintem, bo mogło by mnie coś za stopę złapać

