06-03-2005, 04:40 PM
Dresik napisał(a):Co do tekstów to najpierw ich posłuchaj, wsłuchaj się w nie a potem o nich mów bo w większości (dobrego hh) są one ambitne.
Cytat: Do pewnych rzeczy trzeba po prostu dojrzeć. Jedni wcześniej, drudzy później... Inni wogóle..nie słucham jakieś poważnej muzyki przy której jak Faust będe mógł sobie rozmyślać nad życiem i się martwić nim. Ja tam żyję i chce żyć jako wesoły człowiek a nie jakiś smut co tylko martwi się życiem i myśli jak się zabić: czy skokiem z balkonu czy pod koła.
Tak się składa, że swojego czasu interesowałam się hh (kiedy było jeszcze dosyć mało zespołow tzw. blokowych, prosto z podwórka...) i wiem o czym będę mówić. Co do tekstów - podczas okresu, kiedy faktycznie tego słuchałam, to nie usłyszałam więcej niż 10 dobrych utworów, tzn. ambitnych, czasem optymistycznych. Hip hop wpada w ucho - tobie się to podoba, mi nie bardzo. Bo manipuluje mną. Wtedy słuchałam tej muzyki ' płytko' - nie zagłębiałam się w większość tekstów, bo były po prostu dołujące. Kiedy przestałam słuchać hh? Kiedy zrozumiałam o, co w nim chodzi...
"Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć". Z tym się zgadzam w pełni - gust muzyczny ustala się z wiekiem i obecnie uważam, że bardziej wartościowy jest talent do grania na instrumentach, umiejętność śpiewania, niż umiejętność wstrzeliwania się w rytm. Poza tym: wsłuchaj się w głosy swoich znajomych - zapewne co trzeci ma interesującą barwę głosu, co nie robi z niego wielkiego talentu.
Przepraszam, ale hip hop nie kojarzy mi się z wesołą muzyką, pozytywne granie faktycznie lubię, ale - bądź co bądź - jestem kobietą i durne określenia co do kobiet w hip hopie po prostu mnie irytują, drażnią i doprowadzają do wściekłości. Poza tym hiphopowcy preferują styl życia pt. "Olejmy wszystkich, żaden człowiek inny od nas dla nas się nie liczy". Powodzenia. Byle nie pod wiatr...
Want excitement don't get none I go wild

