06-03-2005, 03:02 PM
Scully napisał(a):nie wypowiadałam się jeszcze, więc zrobię to - krótko. Dla mnie ta gałąź muzyki (wprawdzie gałąź wypaczona i marginalna rola w niej człowieka, ale jednak przyznaję z bólem, że gałąź) jest po prostu nieestetyczna. Brzydzi medialnie, brzydzi brzmieniowo, obrzydza warstwą tekstową niekiedy. Opakowanie nie do przyjęcia.
Brzydzi ciebie. Poza tym co jak co ale w hh masz dobry podklad. No chyba że ty jesteś taka że "only hardcore music". Co do tekstów to najpierw ich posłuchaj, wsłuchaj się w nie a potem o nich mów bo w większości(dobrego hh) są one ambitne.
Cytat:Najbardziej w tym wszystkim martwi mnie popularność tego zjawiska, która jest do prawdy porażająca! Piszę zjawiska, bo wydaje mi się że jest to po prostu pewnego rodzaju moda, która za kilka/kilkanaście lat przeminie (jak kazda zresztą).
To nie żadne zjawisko ani moda. To muzyka. Oczywiście dużo dzieciaków szpanuje że słuchają HH, ale prawdziwych HH też jest wielu. Poza tym z każdą muzyką wiąże się jakaś moda? Czym jest wśród was ubieranie na czarno jak nie modą? Jest modą metalową, tak samo jak ubieranie się na skejtowsko jest modą wśród nas(co prawda ja sam nie nosze Clinic'ów)
Cytat:Dokładnie. Masy mają to do siebie że są płytkie i niewymagają od muzyki niczego więcej niż łatwego, skocznego, nie reprezentującego nic sobą, wpadającego w ucho tekstu i muzyki, która można z powodzeniem nucić w drodze do pracy/szkoły...
Do pewnych rzeczy trzeba po prostu dojrzeć. Jedni wcześniej, drudzy później... Inni wogóle..
Ty to chyba oczywiste że się słucha tego co ci się podoba? Dla mnie to jasne: co mi wpada w ucho to mi się podoba, nie słucham jakieś poważnej muzyki przy której jak Faust będe mógł sobie rozmyślać nad życiem i się martwić nim. Ja tam żyję i chce żyć jako wesoły człowiek a nie jakiś smut co tylko martwi się życiem i myśli jak się zabić: czy skokiem z balkonu czy pod koła.
Cytat:Hmmm hh... da się zdzierzyc moze ze 3 kawałki.... poza tym, to niebardzo ambitna muzyka. Ale ok, ich sprawa....tylko zespolow hhopwych z dnia na dzien przybywa....osiedlowych.....tudzież szkolnych....nie trzeba mieć jakichś wybitnych umiejętnosci zeby hh robic.... a do rocka/metalu ect. to chociaz gitare trzeba miec opanowaną do perfekcji....troszke trudu i starania, jakeijś inwencji twórczej włożyc zeby powstała chociaz jedna piosenka. Cieżka praca, nie to to w 'bitach'.... Co do tekstow, to każdy wie jakie są.... peawie każdy to powatrzające sie narzekanie jakei to zycie jest trudne, brudne, i niesprawiedliwe.... wyzywanie policji to ich ulubiona zagrywka, wszedzie gdzie sie da to Hwdp... nie no żenada, tak np, gdy moi kumple mieli miec występ i akurat ich poprzedzal pokaz hhpowcow... my- metale, rockowcy itd. nie rzucilismy w ich stronę ni słowa krytyki mimo ze nam sie to okropnie nie podobało, podczas gdy oni na wystepie naszych nie oszczedzali gardel udając' grołlowanie' i parodiując metali, wystawiali te swoje łapki pokazując dwa paluszki... no parodia... prostaki jakich mało...Żeby tworzyć HH nie trzeba wiele, ale żeby tworzyć dobry HH trzeba mieć ogromny talent i wyczucie bitu. Teksty o których mówisz: że życie to syf itp. są w mniejszości i są kiepskie. Dobrzy HH są nastawieni pozytywnie w swoich piosenkach do życia. Co do tekstów o Policji to też raczej są kiepskie ale nie wszystkie(choćby Hemp Gru i To jest To 8) ). Sam jestem źle nastawiony do Policji ale HWDP nie nosze bo nie wydaje mi się aby to mi dawało jakąs satysfakcje.
Co do satanistów: Dla mnie Satanista to człowiek chory psychicznie i z takimi nie chce nawet mieć doczynienia. Bo jak można czcić zło? Gdybym spotkał jakiegoś takiego to miałby ode mnie solidne kucie buźki.
Co do grołlowania: Mówicie że hh ma słabe teksty. A co jest takiego w tym? Ryk?

